﻿<title_newspaper=”Chłopska Droga”>
<title_article=”Upadek rolnictwa we Francji”>
<author_1=”Michel Rius”>
<author_2=””>
<language=”pl”>
<style=”press”>
<year="1952">
<month="12">
<date=”1952-12-07”>
<period=”w”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
We Francji rolnictwo zajmuje poważne miejsce. Na ogólną powierzchnię 50 milionów hektarów — 34 miliony hektarów nadaje się pod uprawę; 25 milionów hektarów — to ziemie orne. Umiarkowany klimat, pomyślne rozmieszczenie działów wodnych, bogactwo gleby — wszystko to sprzyja różnorodności produkcji rolnictwa francuskiego, daje możność uzyskiwania zbiorów nie tylko na zaspokojenie potrzeb kraju, lecz również na eksport.
W takim kraju robotnicy rolni powinni mieć pewność jutra i żyć w dostatku.
Niestety, we Francji panuje jeszcze ustrój kapitalistyczny — produkuje się nie po to, by polepszyć los człowieka, lecz po to, by ciągnąć zyski, by gromadzić kapitały. We Francji panuje ustrój oparty na wilczym prawie kapitalizmu.
We Francji jest około miliona robotników rolnych, których położenie pogarsza się z dnia na dzień.
Obszarnicy skazali robotników na bezrobocie. Ponieważ w wielu gałęziach przemysłu nie ma pracy, znaczna część robotników jest zatrudniona zaledwie przez kilka miesięcy w roku.
Obszarnicy nie godzą się na to, by robotnicy należeli do związków zawodowych, by żądali lepszych zarobków. Dlatego wyrzucają ich na bruk, doprowadzają do nędzy.
Dobry urodzaj – to klęska
Los chłopów małorolnych i średniorolnych, podobnie jak los robotników, również się pogarsza. Chłopi muszą bowiem bardzo drogo płacić za narzędzia, za nawozy i za wszystkie artykuły przemysłowe, których potrzebują, natomiast płody rolne zmuszeni są sprzedawać po niskich cenach.
Dobry urodzaj jest uważany za klęskę. Producenci wina, na przykład, nie mogą sprzedać wina, gdy tymczasem setki tysięcy robotników musi go sobie odmawiać. Wino jak wiadomo jest we Francji obok chleba jednym z podstawowych artykułów masowego spożycia.
Koszty wyprodukowania litra wina wynoszą 30 franków, a tymczasem litr wina w sprzedaży kosztuje 70—75 franków, rząd bowiem z każdego litra ściąga 15 franków tytułem opłat i podatków. W porównaniu z okresem przedwojennym spożycie wina we Francji zmniejszyło się prawie o 10 milionów hektolitrów rocznie.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>